Tim Hetherington zgarnął w tym roku główną nagrodę w tym prestiżowym fotograficznym konkursie.

Niemal wszystkie zdjęcia chwyciły mnie, jak co roku, za gardło. Jest jednak kilka, które mi się szczególnie spodobały. Krótki pokaz:

Drugie miejsce w “życiu codziennym”. Autorstwa Benjamina Lowy ze Stanów.


Trzecie miejsce w serii “życie codzienne”. Miejsce zdjęć: Izrael i Kanada. Autor: Christopher Anderson z Kanady.

Pierwsze miejsce w “sztuce i rozrywce”. Tytuł zdjęcia to dziewczyna w stroju “anime” (hmm?
), autorką jest Ariana Lindquist ze Stanów.

Trzecie miejsce w “sztuce i rozrywce”. Tradycyjne opowiadanie historii w chińskiej herbaciarni
Autorem jest Qi Xiaolong z Chin.


Odpowiednio - druga i trzecia nagroda w kategorii “natura”.
Nie będę dodawał własnych komentarzy do żadnego z powyższych zdjęć, to chyba bez sensu. Każda z powyższych fotografii mówi sama za siebie - stawia tezę, daje argumenty, a na koniec świetnie się broni. A wszystkie fotografie można zobaczyć na stronie World Press Photo (zamieszczone tutaj pochodzą właśnie stamtąd). Zapewne za kilka miesięcy wystawy ze zdjęciami z WPP2008 będą, jak zawsze, w większych polskich miastach.
10.02.2008 o godzinie 1:14
musze ci powiedziec, ze mnie tez obecna edycja zlapala za serducho. Moze za wyjatkiem pierwszego miejsca w “sztuce i rozrywce”… dla mnie za bardzo reklamowe, ale sa gusta i gusciki, wiec podkreslam, dla mnie.
Pozdrawiam serdecznie
10.02.2008 o godzinie 12:43
[…] już byliśmy Nagrody World Press Photo 2008 rozdane lutego […]
14.02.2008 o godzinie 13:50
@Dreamka:
… ale de gustibus non disputandum est