Nagrody World Press Photo 2008 rozdane po co jedzie się do Włoch?
lutego 10



Przy okazji porannej niedzielnej kawki, ale zaraz po tym, jak uświadomiłem sobie, że przegapiłem właśnie odcinek “Boso przez świat” Cejrowskiego, rzuciłem jeszcze raz okiem na fotografie, które zostały wyróżnione w konkursie World Press Photo 2008. Informowaliśmy już o tym, kto wygrał, pokazaliśmy zdjęcia, które spodobały się nam szczególnie.

Przejrzałem wszystkie po kolei, zachwycając się niekiedy grą światła, niekiedy niesamowitą ostrością ujęć, a zaraz potem rozmazanym drugim planem. Warsztat! - chciałoby się powiedzieć, ćwiczony przecież przez kilkanaście lat. Przez ręce tych fotografów przewinęło się już wiele aparatów. To wszystko jest niezaprzeczalne.

Martwi mnie jednak inna rzecz. Co roku w tych konkursach wyróżniane są zdjęcia, na których głównie pokazywany jest ból, strach, przerażenie, płacz (bynajmniej nie ze szczęścia), krzyk. Rok w rok, zdecydowana większość zdjęć tak wygląda. A przecież większość naszego świata nie jest “zła”… prawda? :-(



Zostaw swój komentarz