<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.3.2" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>Podroznikowanie.com - w przerwach między podróżowaniem</title>
	<link>http://www.podroznikowanie.com</link>
	<description>Blog o podróżowaniu, podróżnikach, marzeniach i fascynacjach krajami dalekimi oraz tymi o wiele, wiele bliższymi.</description>
	<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 10:08:00 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.2</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Holandia za trzy dni!</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-28/holandia-za-trzy-dni/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-28/holandia-za-trzy-dni/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 09:54:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Amsterdam]]></category>

		<category><![CDATA[Holandia]]></category>

		<category><![CDATA[Samochód]]></category>

		<category><![CDATA[Utrecht]]></category>

		<category><![CDATA[lowcost]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-04-28/holandia-za-trzy-dni/</guid>
		<description><![CDATA[Z pewnym zniecierpliwieniem bujam się na fotelu. Problem w tym, że to nie fotel, tylko krzesło, i nie bujany a biurowy - reszta się zgadza. Siedzę sobie przy biurku w firmie i odliczam godziny pracy do końca tego miesiąca, do rozpoczęcia wyprawy majowoweekendowej.
Holandia na celowniku, w planach wyjazd późną nocą ze środy na czwartek, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z pewnym zniecierpliwieniem bujam się na fotelu. Problem w tym, że to nie fotel, tylko krzesło, i nie bujany a biurowy - reszta się zgadza. Siedzę sobie przy biurku w firmie i odliczam godziny pracy do końca tego miesiąca, do rozpoczęcia wyprawy majowoweekendowej.</p>
<p>Holandia na celowniku, w planach wyjazd późną nocą ze środy na czwartek, a tam odwiedzenie Asi M., no i pewnie zwiedzenie Utrechtu (&#8221;najpiękniejsze miasto w Holandii&#8221; - tak mówią erasmusowi znajomi Asi M.) i Amsterdamu (nie! nie przyjmuję żadnych zamówień! <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). Aha - i jedziemy Matizem&#8230; w pięć osób - jak spontan, to spontan <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Krótka notka, bo pisana z pracy. Tak, żebyście wiedzieli, że żyję&#8230; i podróżuję w marzeniach i rzeczywistości.</p>
<p>Do napisania <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-28/holandia-za-trzy-dni/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Hołd dla Niej</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-09/hold-dla-niej/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-09/hold-dla-niej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 23:08:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ateny]]></category>

		<category><![CDATA[Dubrownik]]></category>

		<category><![CDATA[Egipt]]></category>

		<category><![CDATA[Grecja]]></category>

		<category><![CDATA[Kair]]></category>

		<category><![CDATA[refleksje]]></category>

		<category><![CDATA[starość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-09/hold-dla-niej/</guid>
		<description><![CDATA[Komu najbardziej zawdzięczasz swoje pasje? Kto pozwolił Tobie na poznawanie świata? Kto był tą pierwszą osobą, która wypchnęła Ciebie na &#8220;głęboką wodę&#8221;?
&#160;
W moim życiu pojawiła się tylko jedna taka niezmiernie ważna osoba. Od kiedy pamiętam, podziwiałem Jej turystyczne pasje. Do dzisiaj w szufladzie trzymam mini-aparacik, ze slajdowymi zdjęciami z Rzymu (Buldek niedawno go odnalazł  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Komu najbardziej zawdzięczasz swoje pasje? Kto pozwolił Tobie na poznawanie świata? Kto był tą pierwszą osobą, która wypchnęła Ciebie na &#8220;głęboką wodę&#8221;?</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">W moim życiu pojawiła się tylko jedna taka niezmiernie ważna osoba. Od kiedy pamiętam, podziwiałem Jej turystyczne pasje. Do dzisiaj w szufladzie trzymam mini-aparacik, ze slajdowymi zdjęciami z Rzymu (Buldek niedawno go odnalazł <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). A jedna półka jest cała załadowana rzeczami pozwożonymi przez Tą Osobę - inne drobiazgi z całej Europy, północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Dodatkowo miałem dawniej jobla na punkcie piłki nożnej i Ona wtedy z każdego ważniejszego miejsca na futbolowej mapie Europy przywoziła mi pocztówkę ze stadionem. Miała dużo szczęścia, że odwiedziła Izrael na kilka miesięcy przed wybuchem Drugiej Intifady, a i tak nie obyło się bez ciekawych historii. Pamiętam Jej opowieści, jak w noc po większym trzęsieniu w Atenach zastała swoją łazienkę bez&#8230; kafelek na ścianach. No i pobłądziła w centrum Kairu ze znikomą znajomością języków obcych oraz nazwy hotelu (jakoś sobie poradziła z pomocą &#8220;szalonego egipskiego taksówkarza&#8221;). Stać ją było na 3-tygodniowe objazdówki po Zachodniej Europie - od Niemiec, przez Szwajcarię i Francję, po Hiszpanię i Portugalię - i mówiąc &#8220;stać&#8221; nie mam na myśli finansów, ale przygotowanie fizyczne. Podróżowanie zaczęła po 60-tce, z chorym sercem, po jednym zawale.</p>
<p align="justify">To ona pierwsza wypchnęła mnie w pierwszą podróż zagraniczną, 8 lat temu do Grecji, niemal wbrew woli moich Rodziców. Trzy lata później, na osiemnaste urodziny, zafundowała mi kamerę cyfrową z najwyższej półki - płakałem ze szczęścia. I to Ona była jedyną osobą, która do końca rozumiała moje fanatyczne opowieści - o Grecji, o Bałkanach i Europie Środkową, po kraje Europy Zachodniej. Potrafiła mnie w tych opowieściach jeszcze rozkręcać - <em>&#8220;a wodospady Krka? nie kąpałeś się tam?!&#8221;</em>, <em>&#8220;Mogliście pojechać dalej, bo Dubrownik to perełka!&#8221;</em>, itd&#8230; itd.</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">Dzisiaj mijają dokładnie dwa lata od kiedy wybrała się w ostatnią podróż tego życia.<br />
<strong>Dziękuję Ci za to, że mnie tym wszystkim zaraziłaś, Babciu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-04-09/hold-dla-niej/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Mała wyprawa do Piernikowa</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-22/mala-wyprawa-do-piernikowa/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-22/mala-wyprawa-do-piernikowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Feb 2008 17:38:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kalisz]]></category>

		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<category><![CDATA[Toruń]]></category>

		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-22/mala-wyprawa-do-piernikowa/</guid>
		<description><![CDATA[Pobudka o 7.oo rano. Standard dla ludzi pracy, absolutna nienormalność dla mnie. Szybkie wskoczenie na komputer, rzucenie okiem na te newsy, które w ogóle mnie nie interesują. Ale zaraz potem przejrzenie wiadomości związanych z tym, co się dzieje w Belgradzie. I dłuższa analiza relacji, jak się skończyła wczorajsza debata Obama vs Clinton, której nie obejrzałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Pobudka o 7.oo rano. Standard dla ludzi pracy, absolutna nienormalność dla mnie. Szybkie wskoczenie na komputer, rzucenie okiem na te newsy, które w ogóle mnie nie interesują. Ale zaraz potem przejrzenie wiadomości związanych z tym, co się dzieje w Belgradzie. I dłuższa analiza relacji, jak się skończyła wczorajsza debata Obama vs Clinton, której nie obejrzałem do końca rezygnując około 3:35AM czasu polskiego.</p>
<p align="justify">Nie pakuję się w ogóle, bo wczoraj się nie rozpakowywałem. Po 20 minutach jestem na kaliskim dworcu kolejowym. W pociągu od Innych odgradzają mnie dwie rzeczy. Słuchawki, które połączone z mp3playerem, odtwarzają nową płytkę Kate Nash (pisałem o niej przy okazji mojej brytofilii, która jak widać - nie minęła). Drugą rzeczą jest książka o facecie, który chociaż podróżnikiem nie jest, to zwiedził pół świata.. z czego część z niezbyt ciekawych warunkach. Tak się składa, że teraz jest szefem polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.</p>
<p>Po trzech godzinach tułaczki jestem w Poznaniu. Czas na prysznic, zawiązanie krawata, wrzucenie na siebie bardziej formalnych ubrań, i&#8230; na małe przepakowanie w plecaku. Potem gościnny rosół, herbata, napisanie tej notki&#8230; i wyruszam na <strong>Toruń</strong>. Nie lubię zostawać w miejscu <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-22/mala-wyprawa-do-piernikowa/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>London trip? cancelled.</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-20/london-trip-cancelled/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-20/london-trip-cancelled/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Feb 2008 23:58:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Londyn za 2PLN (2008)]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-20/london-trip-cancelled/</guid>
		<description><![CDATA[O niektórych rzeczach nie powinno mówić się głośno&#8230;
Nie wylatuję do Londynu. Nie wylatujemy.
Niestety nie możemy Wam napisać dlaczego - na razie.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">O niektórych rzeczach nie powinno mówić się głośno&#8230;</p>
<p align="justify">Nie wylatuję do Londynu. <strong>Nie wylatujemy.</strong></p>
<p>Niestety nie możemy Wam napisać dlaczego - na razie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-20/london-trip-cancelled/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Brytofilia, czyli fascynacja brytyjskim akcentem</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-15/brytofilia-czyli-fascynacja-brytyjskim-akcentem/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-15/brytofilia-czyli-fascynacja-brytyjskim-akcentem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 22:37:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Londyn za 2PLN (2008)]]></category>

		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>

		<category><![CDATA[akcent]]></category>

		<category><![CDATA[brytofilia]]></category>

		<category><![CDATA[film]]></category>

		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[refleksje]]></category>

		<category><![CDATA[student]]></category>

		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-15/brytofilia-czyli-fascynacja-brytyjskim-akcentem/</guid>
		<description><![CDATA[Choruję.
&#160;
Nieco ponad tydzień temu moje płuca i gardło zaatakowała dziwna (raczej nie filipińska) choroba. Kaszlałem, jak oszalały z częstotliwością 1 kaszlnięcie na 30 sekund (czyli 2 kaszlnięcia na minutę, albo 120 kaszlnięć na godzinę) przeciętnie, bolały mnie plecy, a za 14 godzin miałem mieć egzamin z socjologii, ustny (sic!). Postanowiłem udać się do przychodni akademickiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Choruję.</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">Nieco ponad tydzień temu moje płuca i gardło zaatakowała dziwna (raczej nie filipińska) choroba. Kaszlałem, jak oszalały z częstotliwością 1 kaszlnięcie na 30 sekund (czyli 2 kaszlnięcia na minutę, albo 120 kaszlnięć na godzinę) przeciętnie, bolały mnie plecy, a za 14 godzin miałem mieć egzamin z socjologii, ustny (sic!). Postanowiłem udać się do przychodni akademickiej i przypomniało mi się, że choruję w tym kraju nie tylko ja (godzina 8 rano z minutami, pusta poczekalnia, a ja jestem zdany na łaskę pani doktor), służba zdrowia choruje. I stan jej jest tak mizerny, że można by już pisać nekrologi zatytułowane <em>&#8220;św. Polska Służba Zdrowia&#8221;</em>.<br />
<strong>Pani doktor</strong> zadała mi, studentowi, bardzo dziwne pytanie - &#8220;jaką ma Pan temperaturę?&#8221;. Z udzielonej odpowiedzi (<em>&#8220;Otwieracz do piwa, czy korkociąg się w mieszkaniu studenckim zawsze znajdzie, ale termometr?!&#8221;</em>) nie była zadowolona. Przepisała leki i na szczęście wyszedłem z przychodni tego samego dnia kalendarzowego, co do nie wszedłem. A socjologię zaliczyłem, może nie śpiewająco, ale kaszląco na pewno.<br />
W ogóle nie o tym miałem pisać!!!!!!!!! Z choroby wykaraskałem się w 2-3 dni. Michał, mój współlokator, dłużej ją znosić musi, a ja czuję się winny tej sytuacji.
</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">Po mojej chorobie fizycznej nie ma już właściwie śladu, ale zostaje problem z chorobą psychiczną. Jako, że internet wie wszystko, a czego nie ma w googlach to nie istnieje poszukałem nazwy mojej choroby właśnie tam. <a href="http://pl.wiktionary.org/wiki/filia" target="_blank">Wikisłownik</a> podpowiedział mi, że:</p>
<blockquote><p><em>przyrostek <strong>-filia</strong> określa upodobania, zamiłowania, skłonności do czegoś</em></p></blockquote>
<p align="justify">Jeżeli mam świra na punkcie brytyjskiego akcentu, a zgodnie z definicją słownikową upodobałem sobie i mam skłonność do tego akcentu, to czy można to nazwać, na przykład, <strong>brytofilią</strong>?</p>
<p align="justify">Świadom tego, że akcentów brytyjskich jest wiele, smakuje każdy po kolei. Rozkochuje swoje uszy w dialogach z filmów takich, jak <a href="http://imdb.com/title/tt0120735/" target="_blank"><em>&#8220;<strong>Lock, Stock and Two Smoking Barrels&#8221;</strong></em></a>, czy <a href="http://www.imdb.com/title/tt0208092/" target="_blank">&#8220;Snatch&#8221;</a>. Później do tego dodaję szczyptę <strong><a href="http://www.imdb.com/title/tt0117951/" target="_blank">&#8220;Trainspotting&#8221;</a></strong> i zaczynam powoli wariować. Kiedy wstaję i krzątam się po pokoju z głośników mojego starego, ale jeszcze działającego, laptopa śpiewa dla mnie <strong>Kate Nash</strong>. Czasami <strong>Lily Allen</strong> podpowiada mi to i owo. Razem z <strong>Amy Winehouse</strong> podśpiewujemy sobie pewien refren, bo mamy wspólne problemy (i nie chodzi tyle o <em>&#8220;Love is a loosing game&#8221;</em>, a bardziej o <em>&#8220;They tried to make me go to rehab.. I said no, no, no&#8221;</em>).</p>
<p align="justify"> Nawet dobrze nie pamiętam od czego się to wszystko zaczęło. Pewnego razu zasłyszałem zremiksowane <em>&#8220;Fit but you know it&#8221;</em> <strong>The Streets</strong> z <strong>Kano</strong> i <strong>Lady Sovereign</strong> (hot!). Jakoś 3 dni później miałem wszystkie płyty, jakie wydali do tej pory. Cytowanie z pamięci <em>&#8220;Dry your eyes&#8221;</em> często pomagało, <em>&#8220;Blinded By The Lights&#8221;</em> odwzorowywało niektóre imprezy, <em>&#8220;Don&#8217;t Mug Yourself&#8221;</em> okazywało się filozofią życiową.</p>
<p align="justify"> Przy okazji słucham Lady Sovereign. Oszalałem, kiedy poznałem <strong>Just Jack</strong> - na jednym portalu społecznościowym zostali porównaniu właśnie do The Streets. Musiałem ich posłuchać i tak słucham od dzisiaj - serwis<em> last.fm</em>, który zbiera dane o tym, <a href="http://www.last.fm/user/Arkadek/" target="_blank">czego słucham </a>na moim starym, ale jeszcze działającym laptopie, mówi o 773 razach <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="justify"> I tak życie się toczy, wokół zamiłowania do brytyjskiego akcentu, i tym akcentem jest opisywane i komentowane. Czas posmakować go w wersji live - <strong>5 dni do wylotu</strong> <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-15/brytofilia-czyli-fascynacja-brytyjskim-akcentem/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jak startują samoloty na Gibraltarze</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-13/jak-startuja-samoloty-na-gibraltarze/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-13/jak-startuja-samoloty-na-gibraltarze/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 12:07:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Gibraltar]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[La Linea]]></category>

		<category><![CDATA[Londyn za 2PLN (2008)]]></category>

		<category><![CDATA[Samolot]]></category>

		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>

		<category><![CDATA[ciekawostka]]></category>

		<category><![CDATA[film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-02-13/jak-startuja-samoloty-na-gibraltarze/</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy raz w życiu widziałem, żeby wstrzymywano ruch pieszych i wszelkich pojazdów na drodze dla umożliwienia startu samolotom. Państwo to jest na tyle małe, że pas startowy krzyżuje się z jedyną ulicą, która prowadzi z La Linea do Gibraltaru. Opuszczaliśmy już wtedy Gibraltar wędrując wzdłuż alei Winstona Churchilla w kierunku Hiszpanii, kiedy zauważyliśmy korek i szlabany. Wyciągnąłem szybko aparat, opcja "record" i oto, co udało mi się złapać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: bold">7 dni do wylotu</span>. Dzisiaj będzie o Wielkiej Brytanii i Londynie tylko pośrednio. Odkopałem film, który nakręciłem przy okazji pobytu z JJ w Hiszpanii, a dokładniej w Gibraltarze. Pierwszy raz w życiu widziałem, żeby wstrzymywano ruch pieszych i wszelkich pojazdów na drodze dla umożliwienia startu samolotom. Państwo to jest na tyle małe, że pas startowy krzyżuje się z jedyną ulicą, która prowadzi z La Linea do Gibraltaru. Opuszczaliśmy już wtedy Gibraltar wędrując wzdłuż alei Winstona Churchilla w kierunku Hiszpanii, kiedy zauważyliśmy korek i szlabany. Wyciągnąłem szybko aparat, opcja &#8220;record&#8221; i oto, co udało mi się złapać.</p>
<div class="wpv_videoc">
<div class="wpv_self"></div>
<div class="wpv_video"><object data="http://www.youtube.com/v/DBp-uvPodD4" type="application/x-shockwave-flash" width="100%" height="100%">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DBp-uvPodD4"></param></object></div>
</div>
<p>Lubisz, gdy samolot startuje? Wbija Ciebie w siedzenie, masz świadomość, że cała maszyna gwałtownie przyspiesza, ale tego już tak bardzo nie odczuwasz. Słyszysz, jak rozpędzone koła, kręcąc się, uderzają o pas startowy potrząsając trochę samolotem. Masz świadomość, że wszystko przestaje zależeć od Ciebie, ale od tego gościa siedzącego za kokpitem, facet w wieżyczce i (czasami) sił nadprzyrodzonych. I nagle w Twojej psychice załącza się nowy stan świadomości - jestem w powietrzu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-13/jak-startuja-samoloty-na-gibraltarze/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Couchsurfing - sposób na bezpłatny nocleg</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-12/couchsurfing-sposob-na-bezplatny-nocleg/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-12/couchsurfing-sposob-na-bezplatny-nocleg/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2008 12:20:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Kadyks]]></category>

		<category><![CDATA[Londyn]]></category>

		<category><![CDATA[Londyn za 2PLN (2008)]]></category>

		<category><![CDATA[Portugalia]]></category>

		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>

		<category><![CDATA[couchsurfing]]></category>

		<category><![CDATA[lowcost]]></category>

		<category><![CDATA[nocleg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-12/couchsurfing-sposob-na-bezplatny-nocleg/</guid>
		<description><![CDATA[Idea CouchSurfingu polega na wymienianiu się ( oferowaniu sobie nawzajem) miejsc noclegowych, kanap, a czasami nawet miejsc na podłodze - na całym świecie, w niemal każdym zakątku globu. Pierwszą noc w Londynie spędzimy właśnie u znajomego z Couchsurfing'u. Nie pamiętam nawet, od kiedy jestem członkiem tej sieci - chyba od początku wakacji 2006 roku...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><strong>8 dni do wylotu</strong>. Jakoś trzeba będzie sobie zorganizować noclegi na Wyspach, cztery noclegi. Ten ostatni, co już ustaliliśmy, spędzamy na Stansted, czekając na poranny lot. Dwie noce zostaną spędzone odpowiednio: u krewnych Qbalki (pierwsza), no i u naszej bardzo dobrej znajomej, Mileny, którą los przegnał aż tak daleko.</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">Jak znajdziemy pierwszy nocleg w Londynie? Przez <strong>Couchsurfing</strong>. Nie pamiętam nawet, od kiedy jestem członkiem tej sieci - chyba od początku wakacji 2006 roku. Szykowaliśmy z Michałem wyprawę po Portugalii oraz Hiszpanii i wynalazłem link do tego serwisu na którymś z serwisów społecznościowych. Idea CouchSurfingu polega na wymienianiu się ( oferowaniu sobie nawzajem) miejsc noclegowych, kanap, a czasami nawet miejsc na podłodze - na całym świecie, w niemal każdym zakątku globu.</p>
<p align="justify">Wróćmy do ów 2006 roku. W środku sezonu szukałem kogokolwiek, kto mógłby mnie przenocować, nawet na podłodze. Rozesłałem w sumie kilkaset request&#8217;ów, czyli prywatnych wiadomości z prośbą o przenocowanie. Większość odpisywała mi, że już od paru miesięcy mają zapełniony grafik noclegów. Mój i Michała błąd, jak skończył się brak możliwości couchsurfingowania u Portugalczyków i Hiszpanów, opowiem przy innej okazji.</p>
<p align="justify">Bogatszy o doświadczenia wiedziałem, jak zabrać się za te sprawy w następne wakacje. Rok później, w Kadyksie na placu, którego nazwy nie pamiętam, o określonej godzinie czekaliśmy z JJ na pewnego przystojnego Hiszpana. Po kilku minutach rozmowy, ot tak sobie dał nam klucze do swojego mieszkania, tłumacząc się nam, że musi wracać do pracy. Pożegnał się jeszcze <em>&#8220;bye, my friends&#8221;</em> i poszedł&#8230; Takie zaufanie! No i nocleg za  free w bardzo komfortowych warunkach. Plus możliwość porozmawiania następnego dnia przy popołudniowej kawie z osobą nas goszczącą <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="justify">Nocleg w Londynie przez CouchSurfing też się znalazł - i to, o dziwo, po 15 minutach od rozesłania request&#8217;ów. Chyba polubię to miasto.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-12/couchsurfing-sposob-na-bezplatny-nocleg/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>po co jedzie się do Włoch?</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/jj/2008-02-11/po-co-jedzie-sie-do-wloch/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/jj/2008-02-11/po-co-jedzie-sie-do-wloch/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 18:13:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Mediolan]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[moleskine]]></category>

		<category><![CDATA[refleksje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/jj/2008-02-11/po-co-jedzie-sie-do-wloch/</guid>
		<description><![CDATA[Jedzie się, bo tam niebo jest błękitne i miło zadrzeć głowę, o czym wie nawet katedra na Piazza del Duomo. Gołębie też inne - nie mają zapędów wojowniczych ani malarskich. Światło inaczej rozszczepia się w nagich gałęziach drzew rosnących gęsto pośrodku każdej szerszej alei. Na ulicach włoski gwar, co krok - nowe rondo, gdzie &#8220;prosto&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Jedzie się, bo tam niebo jest błękitne i miło zadrzeć głowę, o czym wie nawet katedra na Piazza del Duomo. Gołębie też inne - nie mają zapędów wojowniczych ani malarskich. Światło inaczej rozszczepia się w nagich gałęziach drzew rosnących gęsto pośrodku każdej szerszej alei. Na ulicach włoski gwar, co krok - nowe rondo, gdzie &#8220;prosto&#8221; wcale nie znaczy prosto. Chodniki jakoś dźwięczniej wystukują rytm życia. Uśmiech lepiej i naturalniej wychodzi, ot tak, od niechcenia, Włochów to nie męczy. Wielkie place, schody, inna architektura. Katedra dopracowana jak wzór fizyczny, tylko znacznie przyjemniej wyglądająca. Dumne z siebie kamienice. Trzeszczące windy o żelaznych, fotogenicznych prętach. Wędrówki z aparatem przewieszonym przez ramię. Piękna moda uliczna. Nasycenie stylem, jakiego w Polsce chyba nigdy się nie doświadczy. Brunecka uroda eleganckich i swobodnych Włochów z rękami w kieszeniach, co u nich jakoś nie razi. Buty, buciki &#8212; zabajka obuwnicza.</p>
<p align="justify">Mediolan, gdzie znajduję najwięcej drobnych na szczęście. Mediolan, gdzie wszystko jakoś łatwiej, pomyślniej się układa. Mediolan - gdzie nawet &#8220;dziękuję&#8221; usta porusza z tajemniczą gracją. Prężne trzypiętrowe księgarnie - wylęgarnia moleskine&#8217;ów. Mediolan - moje ulubione miasto na świecie. Mediolan - tam czuję się u siebie. Mediolan, Milano, Milan - tam mogłabym mieszkać i nigdy się nie nudzić. Życie melodyjne, gdzie codzienność to niemonotonne mormorando.</p>
<p align="justify">A Ty - - po co jeździsz do Włoch?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/jj/2008-02-11/po-co-jedzie-sie-do-wloch/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>World Press Photo - refleksja</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-10/world-press-photo-refleksja/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-10/world-press-photo-refleksja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Feb 2008 11:43:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[World Press Photo]]></category>

		<category><![CDATA[fotografia]]></category>

		<category><![CDATA[refleksje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-10/world-press-photo-refleksja/</guid>
		<description><![CDATA[Przy okazji porannej niedzielnej kawki, ale zaraz po tym, jak uświadomiłem sobie, że przegapiłem właśnie odcinek &#8220;Boso przez świat&#8221; Cejrowskiego, rzuciłem jeszcze raz okiem na fotografie, które zostały wyróżnione w konkursie World Press Photo 2008. Informowaliśmy już o tym, kto wygrał, pokazaliśmy zdjęcia, które spodobały się nam szczególnie.
Przejrzałem wszystkie po kolei, zachwycając się niekiedy grą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Przy okazji porannej niedzielnej kawki, ale zaraz po tym, jak uświadomiłem sobie, że przegapiłem właśnie odcinek &#8220;Boso przez świat&#8221; Cejrowskiego, rzuciłem jeszcze raz okiem na fotografie, które zostały wyróżnione w konkursie World Press Photo 2008. <a href="http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-02-08/world-press-photo-2008-rozdane/">Informowaliśmy już</a> o tym, kto wygrał, pokazaliśmy zdjęcia, które spodobały się nam szczególnie.</p>
<p align="justify">Przejrzałem wszystkie po kolei, zachwycając się niekiedy grą światła, niekiedy niesamowitą ostrością ujęć, a zaraz potem rozmazanym drugim planem. Warsztat! - chciałoby się powiedzieć, ćwiczony przecież przez kilkanaście lat. Przez ręce tych fotografów przewinęło się już wiele aparatów. To wszystko jest niezaprzeczalne.</p>
<p align="justify">Martwi mnie jednak inna rzecz. Co roku w tych konkursach wyróżniane są zdjęcia, na których głównie pokazywany jest ból, strach, przerażenie, płacz (bynajmniej nie ze szczęścia), krzyk. Rok w rok, zdecydowana większość zdjęć tak wygląda. A przecież większość naszego świata nie jest &#8220;zła&#8221;&#8230; prawda? <img src='http://www.podroznikowanie.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-10/world-press-photo-refleksja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nagrody World Press Photo 2008 rozdane</title>
		<link>http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-02-08/world-press-photo-2008-rozdane/</link>
		<comments>http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-02-08/world-press-photo-2008-rozdane/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 17:32:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>

		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>

		<category><![CDATA[World Press Photo]]></category>

		<category><![CDATA[fotografia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.podroznikowanie.com/arkadek/2008-02-08/world-press-photo-2008-rozdane/</guid>
		<description><![CDATA[Tim Hetherington zgarnął w tym roku główną nagrodę w tym prestiżowym fotograficznym konkursie.

Niemal wszystkie zdjęcia chwyciły mnie, jak co roku, za gardło. Jest jednak kilka, które mi się szczególnie spodobały. Krótki pokaz:
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tim Hetherington</strong> zgarnął w tym roku główną nagrodę w tym prestiżowym fotograficznym konkursie.</p>
<p><img src="http://www.worldpressphoto.org/images/photos/2008/WPPH%20Year/YEAR%202007.jpg" height="344" width="516" /></p>
<p>Niemal wszystkie zdjęcia chwyciły mnie, jak co roku, za gardło. Jest jednak kilka, które mi się szczególnie spodobały. Krótki pokaz:</p>
<p> <a href="http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-02-08/world-press-photo-2008-rozdane/#more-22" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.podroznikowanie.com/admin/2008-02-08/world-press-photo-2008-rozdane/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
